Archiwa

Bez wiary – bez nadziei

z cyklu „Rozwiewa wiatr”

Jedziesz ślepym torem
przed siebie
dotykając tylko
mojej miłości
małym kęsem kosztując
odmienność uczucia

Tarzasz się w chłodzie
domowych zdarzeń
bo Twoje sady obsiadły
gawrony

Białe podbródki
wystawiły ku słońcu
obserwując każdy twój gest

Wmanipulowany
w długie kapoty
czarnych ptaszydeł
stawiasz niepewne kroki
do miłości
bez wiary – bez nadziei

Otumaniony szary dzień
witasz trzepotem gawronich
skrzydeł

Zatrzymaj dla mnie czas
choć na chwilę
zanim miłość rozwieje wiatr

1 comment to Bez wiary – bez nadziei

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: