Archiwa

Worek na zwłoki

Czarna folia. Nie przepuszcza powietrza.
Zgrabne zapięcie na błyskawiczny zamek.

W środku znane – ulica, park, rzeka,
wschód słońca, ćwiartka księżyca,
zapach ściółki po deszczu w lesie,
dotyk dłoni, wilgotność języka,
wszystko, co wypowiedziane,
głośny krzyk, nuta cicha.

Niespiesznie, z obawą przed nowym,
ubrawszy rękawiczki z lateksu,
rozsuwam, otwieram przejście.

Z kontekstu wyłania się doznanie
jakby nowe, światło nigdy nie widziane.
I mogę oddychać. Mogę oddychać?

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: