Archiwa

I słowik śpiewa

Między leszczyną a jaśminem zdejmuje majtki.
Pokazuje mi nagą cipkę. Tam ją całuję.
Między jaśminem a leszczyną.

Ledwie brązowe twarzyczki w zielonych kapturkach
przyglądają się temu z ciekawością.

O krok dalej ucinam siekierą nogę żabie.
Na wpół skacze, oddala się w połowie.

Grządki z rzodkiewką są za moimi plecami,
pomiędzy nimi równo ubite ścieżki, w tle
dom drewniany, przed którym stary modrzew
wysoki do nieba.

Ogród ma wiele tajemnic. a krzaki agrestu i porzeczek
posadzone na przemian, to kłują, to zawstydzają
ciągnący przez trawę codzienny szlak mrówek.

Mam cztery lata, ona pięć, albo sześć.

Teraz nie rośnie grusza i jabłoń,
nie ma starego modrzewia, ścieżki i nieba.

Ona jest pewnie już babcią, a ja
wciąż mam cztery lata i świat mi pachnie
jaśminem
i jest mi twardym orzechem.

1 comment to I słowik śpiewa

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: