…w momencie, kiedy wszystko nam się wydaje stracone, pojawia się znak zdolny nas ocalić; kołatano już we wszystkie drzwi wiodące donikąd, na jedyne zaś, którędy można [...]
Z bólu się nie umiera,
z bólu się robi różne inne rzeczy,
jak pisanie wiersza, czekanie na nicość.
Można się pomodlić, ale kiedy krzyczy
tak głośno się z bólu, to kto to usłyszy?
Się zwija na łóżku, nie czuje się nic
więcej?
Nie ma już morfiny
i nawet sen nie chce nadejść.
Nie ma niczyjej w tym bólu winy;
jest się skancerowanym,
niewysłanym do siebie
poematem życia.







Najnowsze komentarze