Archiwa

Hej!

Która planetoida nosi twoje imię? Moja to ta skuta lodem.
Tysiące lat wirowała nade mną – Hej Ötzi! – wołałem
z mojej bryły – Hej Ötzi! – odpowiadała i kręciła się dalej.

Jadłem mięso kozicy i chleb, aż rozbolał mnie brzuch,
mam wygodne buty, futro, siekierę i nóż – jestem gotowy.
To dla mnie chmury układają się w kształty zwierząt,
a gwiazdy mrugają, zanim zasnę. Wszystko, co widzę z góry,
należy do mnie, jednak ja nie należę do tego świata.

Moja planetoida krąży gdzieś między Marsem i Jowiszem,
przyczaiłem się w dolinie Ötzi, jak nazywa się twoja dolina?

2 komentarze Hej!

  • ElminCrudo

    Myślę o tym, co łączy wołanie i echo, jak mają się sprawy z przynależnością „do”, od kiedy zyskuje się, i czy wygasa prawo do czucia się mieszkańcem doliny, do swojego miejsca, kto do kogo należy – człowiek do doliny, czy dolina do człowieka?
    Wiersz mówi, tak:
    „…………………….Wszystko, co widzę z góry,
    należy do mnie, jednak ja nie należę do tego świata.”

    ja sobie dopowiadam: nic nie należało i nie należy do mnie, oprócz mnie-chwili, oprócz mgnienia podarowanego na znalezienie siebie ułamkiem w miejscu „być”
    -:)

  • Mirek

    ja już pisałem na temat wiersza
    to ino sobie poklaskam bo fajnisty
    i wyobraźnię rozbudza

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: