Strzeliński Ośrodek Kultury zaprasza na:
IV Ogólnopolski Konkurs Poetycki „O Granitową Strzałę” i Turniej 1 Wiersza
KONKURS POETYCKI
Konkurs poetycki przebiegać będzie w dwóch etapach.
Do udziału w zapraszamy twórców, którzy ukończyli 18.
I [...]
|
|||||||||
Pamiętam chłopcaMiałem sześć, może siedem lat, ale pamiętam – z wyrzutem wypowiedziane słowa. Były ciche, jakby niestosowne w swojej wymowie i znaczeniu. Może były niewłaściwe w kontekście sąsiedztwa? Tego nie pamiętam, mogę jedynie się domyślać. Leżał, a może leżała. Sąsiad, a może sąsiadka. Umierał. Może umierała. Nie pamiętam. Ani pory roku, ani dnia, ani godziny. Tylko te słowa. Bo to było tak, jakby ktoś nagle zakomunikował dziecku, że Święty Mikołaj to pedofil, a prezenty są wymyślone. Pamietam. Ojciec przyniósł dwie zabawki. Jedna to czołg. Był zielony, z lufą, gąsienicami. Wszystko miał jak trzeba. Podłączony kabelkiem do niewielkiego sterownika. Jechał wprzód, w tył, skręcał. Specjalny guzik powodował zapalenie czerwonej żaróweczki na końcu lufy. Pamiętam. Kobieta (może mężczyzna) była (może był) stara (może Pamiętam Halinę, sąsiadkę. Już od jakiegoś czasu umierała na raka. Miałem lat naście. Ojciec, kiedy wracał z pracy, był często pijany. Pamiętam. Miałem osiem, może dziewięć lat. Rozpinał koszulę za pomocą sprawnego, energicznego szarpnięcia. Guziki strzelały razem z kawałkami płótna. Nie robiły tyle hałasu co trzaskane naczynia. Nie robiły tyle szkody. Nie były tak groźne, jak siekiera w jego dłoniach. Pamiętam, kiedy zobaczyłęm ją na klatce schodowej naszego bloku. Zmywała podłogę. Pełen młodzieńczej niestosowności, w poczuciu bezradnego współczucia, zapytałem jak się czuje, czy mogę jej w czymś pomóc. Miała łzy w oczach. Pamiętam, bo wtedy widziałem ją po raz ostatni. Przez wiele jeszcze tygodni słyszałem jej krzyk. Ale nigdy więcej jej nie widziałem. Pamiętam chłopca. Widziałem go wczoraj. Siedział na ławce płacząc. W ieszkaniu rozdzice szykowali się do rozwodu, który w rezultacie miał igdy nie nastąpić. On płakał. I zamykał w sobie siebie. Zamykał drzwi pamięci. Żeby zapomnieć. Jadąc pociągiem wpatruję się w mijające za oknem pejzaże. Domy są pełne wspomnień. Pociągi przemykają wystukując rytm zapomnienia. Ty siedzisz na przeciw mnie i opowiadasz mi swoją historię. Słucham uważnie, żeby nie zapomnieć jak bardzo nasze drogi są inne. Wiem teraz, że bawiłeś się czołgiem, a twój kuzyn pojazdem kosmicznym. Poznałem twoich sąsiadów, śmierć cichą i głośną. Mówisz o swoich rodzicach z czysto analitycznym, chłodnym podejściem. Jak patolog przeprowadzający sekcję zwłok rozprawiasz się z odległą przeszłością. - Wie pan, – mówisz, kiedy stoję już w drzwiach, - tak się teraz zastanawiam i nie jestem już pewny, czy to nie było dziecko… No, to, któremu nie pozwolono w spokoju umrzeć… Tak się zastanawiam, bo nie pamiętam. Leave a Reply |
|||||||||
|
Copyright © 2012 Lepsza Strona Ciszy - All Rights Reserved 3 gości, 10 bots, 0 członków Najwięcej dzisiaj: 13 o godz. 04:04 am CET Ten miesiąc: 632 o godz. 02-01-2012 09:42 pm CET Ten rok: 632 o godz. 02-01-2012 09:42 pm CET Cały czas: 632 o godz. 02-01-2012 09:42 pm CET |
|||||||||
Najnowsze komentarze