Archiwa

Smak kurzu

Kilka wschodów i zachodów słońca,
pół zaćmienia, dwie orbity ziemii,
dłoń bezwładna, nieruchome końce
przestrzeni.

Doznania mniejsze i większe,
a wszystkie w niepamięć;

ludzie znajomi, obcy,
zimy i jesienie;

sok, który wyciekł z jabłka
i zaschnął na stole;

spodek po filiżance,
a ona po kawie –

wygaszony ogień, dym rozwiany,
błękit szary i brunatna zieleń
– zapomniane dłonie.

1 comment to Smak kurzu

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: