Plezantropowi, Sławomirowi Majewskiemu, czytelnikowi twórczemu, człowiekowi bez przerwy udowadniającemu podobnym do mnie patałachom słowa, że niekiedy warto pisać.
z tomiku „Rozwiewa wiatr”
Małą kroplę egoizmu
zebrałam z twych warg
pocałunkiem szeptem
miłością
Małą kroplą krwi
zapłakało serce
Czasem spoglądam w lustro
za krótka chwila na szczęście
za dużo bólu
Los garbaty złoczyńca
rozdaje karty
odziera nas z godności
Moje serce drży
w twych dłoniach
Kochaj mnie
bo pokona nas czas







Najnowsze komentarze