Archiwa

Kiedy przyjdzie ogień, zatańczę

Na ulicach, po których jeździły orszaki weselne,
pogrzebowe kondukty.
Na ławkach w parku, na których siedzieli zakochani
ósmego dnia tygodnia.
Na łąkach pełnych mleczy, w dyskretnych trawach,
zszarzałych kościach.
Na stole, gdzie wigilijne potrawy czekają
na chirurgiczne narzędzia.
Na mostach, które łączyły w nierozerwalny sposób
porozrywane.

Na wszystkich nagrobkach.
Na próżno.

Leave a Reply

  

  

  

Weryfikacja CAPTCHA * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: